Nie tylko don Vito. O mafii słów kilka

ojciec_chrzestny

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że tym co najlepiej sprzedaje się w prasie, w filmie, ale i na rynku księgarskim, jest przemoc. I seks. Ale przede wszystkim przemoc. Idealnie widać to na przykładzie mafii.

„Jeśli ktokolwiek ma tu rzeczywistą władzę, to kamorra”, pisał w środę 5 stycznia 1944 roku Norman Lewis, oficer wywiadu armii brytyjskiej, stacjonujący wówczas w rejonie Neapolu. Kamorra, istniejąca od 1820 roku, to zaledwie jedna z wielu organizacji przestępczych funkcjonujących co najmniej od XIX wieku na terenie Włoch. To co faktycznie powinniśmy nazywać mafią, to co znamy z amerykańskich filmów gangsterskich, swoje korzenie ma na Sycylii, w Palermo.

neapol_44Podział pomiędzy Kamorrą a La Cosa Nostra, ale i pomiędzy innymi podobnymi strukturami, wynikał dawniej z silnego przywiązania ludzi do swoich prowincji. Bardzo prosto wyjaśnił to Lewis. „Brigadiere w typowy sposób opisał ją jako tajny ruch oporu, który od wieków był jedyną formą samoobrony przed żołdakami i poborcami podatkowymi kolejnych obcych władców rządzących Neapolem. Mieszkańcy zona di camorra żyli według własnych tajnych praw, uznawali wyłącznie własne tajne sądy, które na wrogów z zewnątrz i zdrajców wewnątrz wydawały zawsze ten sam wyrok – śmierć. Kiedyś, powiedział brigadiere, był w tym wszystkim rodzaj moralnego autorytetu, rodzaj sprawiedliwości (…)”.

Czytając to nietrudno przywołać skojarzenia z chyba najpopularniejszym obrazem mafii w popkulturze, czyli z Ojcem chrzestnym Mario Puzo, tak znakomicie przeniesionym na ekrany kinowe przez Francisa Forda Coppolę, z absolutnie genialnymi rolami Marlona Brando, Ala Pacino czy Roberta Duvalla. Już w jednej z pierwszych scen, tak w książce jak i w filmie, don Vito Corleone przyjmuje Amerigo Bonaserę. Zgodnie ze starym sycylijskim zwyczajem w dniu ślubu córki nie może odmówić żadnej prośbie. I Bonasera skwapliwie z tego korzysta, prosząc o zemstę za pobicie jego córki. Ale w mafii nic nie ma za darmo.

the_godfather„Znamy się od wielu lat, (…) ale do dzisiejszego dnia nigdy nie przychodziłeś do mnie po radę czy pomoc. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio zaprosiłeś mnie do swego domu na kawę, chociaż moja żona jest matką chrzestną twojego jedynego dziecka. Bądźmy ze sobą szczerzy. Pogardziłeś moją przyjaźnią. Bałeś się być moim dłużnikiem. (…) Będziesz miał sprawiedliwość. Któregoś dnia, a ten dzień może nigdy nie nadejść, zwrócę się do ciebie, żebyś mi w zamian oddał przysługę. Do tego dnia uważaj tę sprawiedliwość za podarunek od mojej żony, matki chrzestnej twojej córki”.

Niczym Robin Hood don Corleone zgadza się pomóc. Wysyła swoich ludzi, aby wymierzyli sprawiedliwość. Nie taką, jaką wymierzają sądy, ale taką, która usatysfakcjonuje pokrzywdzonego. W końcu „sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.

sycylijski_mrokAle to tylko literacko-filmowy obrazek. Romantyczny, potrafiący zawładnąć wyobraźnią. Rodziny Corleone w zasadzie trudno nie lubić. Choć bywają brutalni zdają się mieć swoje twarde zasady. Honor przede wszystkim. Jednak z prawdziwą mafią zdaje się to nie mieć wiele wspólnego. Przekonuje o tym Peter Robb w Sycylijskim mroku, gdzie „mafii (…) daleko od romantyzmu, honor i lojalność zastąpiły bezwzględny terror, korupcja i krętactwo, a granice dzielące ją od świata wielkiej polityki niemal całkiem się zatarły”, Roberto Saviano, autor Gomorry, za którą otrzymał wyrok śmierci od Kamorry, czy w końcu Jacques de Saint Victor. Jego Niewidoczna siła. Mafia w społeczeństwach demokratycznych to nie tylko porywająca historia najsłynniejszej organizacji przestępczej w dziejach, ale także wysokiej próby praca naukowa, pokazująca mafię jako pewne szersze zjawisko.

mafiaSwoją opowieść Saint Victor zaczyna w XIX wieku. I tak np. dowiadujemy się, że „rok 1876 był świadkiem dojścia do władzy lewicowego rządu, zwanego <<transformacyjnym>>, ponieważ starając się wszelkimi środkami utrzymać władzę i zapobiec politycznej zmianie, zawierał przejściowe i zmienne sojusze parlamentarne. Część badaczy mogła więc przypuszczać, ze inkorporacja mafii do <<postunijnego>> systemu rządów nastąpiła w tym momencie, gdyż fala afer i korupcji zalała niemal cały kraj. Rzeczywiście obserwujemy wtedy rozwój różnych grup mafijnych, nie tylko na Sycylii, ale także w Neapolu, a nawet w Kalabrii, gdzie długo bagatelizowano to zjawisko, mimo ze przybrało niepokojące rozmiary”.

Nie bojąc się sięgnąć do badań socjologów czy też politologów, pokazuje Saint Victor jak mafia, która tak znakomicie czuje się w systemach demokratycznych, dąży do ich zniszczenia. A przynajmniej – podporządkowania sobie. Próżno by szukać w takich obrazach światów wykreowanych przez Mario Puzo czy też twórców Rodziny Soprano. I choć to właśnie Robb i Saint Victor są bliżsi prawdy w swoich książkach, to nietrudno zgodzić się ze stwierdzeniem, że romantyczne wizje mafii, brutalnej ale sprawiedliwej, jeszcze przez całe dekady będą się miały dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>